WIG20, S&P 500, EURUSD
Skala przeceny z ostatnich dwóch dni na naszym rynku mnie zaszokowała
Takiej paniki dawno nie widziałem. Przecena czwartkowa jeszcze była do zaakceptowania, padły bardzo mocne wsparcia w okolicy 2350, ale to co było widać juz w piątek to istna wewnętrzna panika graczy. Chyba wróciły wspomnienia z 2008 roku. Poziomy na których teraz się znajdujemy zachowując korelacje między stanami moim zdaniem są bardzo atrakcyjne. Schodząc do 2190 punktów S&P500 powinien kończyć dzień na poziomie 1040 punktów co jednak się nie stało mimo prawie 1,8% wahnięcia w dół po, którym byki się zrehabilitowały wynosząc indeks nawet na lekkie plusy w ostatnich godzinach handlu tym samym tworząc mocno pro wzrostową świeczkę na zwiększonym obrocie. Jutro należało by oczekiwać potwierdzenia przynajmniej 1,5%-2% wzrostem, jeżeli takie nie nastąpi raczej czeka nas kontynuacja i zejście w okolice 1030.
Za to WIG20 zatrzymał się w bardzo atrakcyjnym miejscu. Po pierwsze jeżeli poprowadzimy już dawno zapomnianą linię szyi formacji ORGR zobaczymy, że kurs zatrzymał się prawie idealnie na jej obecnym przebiegu. Co część inwestorów uważających, że ciągle jesteśmy w trendzie wzrostowym zachęci do kupna akcji. Po drugie prowadząc linię po szczytach obecnej „hossy” i tworząc według niej kanał otrzymujemy również ciekawe miejsce do zatrzymania się jednakże podchodził bym już do tego z większym dystansem. Warto zauważyć, że ciągle czy to u nas czy w stanach nie zrealizowaliśmy zasięgu formacji ORGR. Dodatkowo prowadząc zniesienia dla fali z lutego i lipca zatrzymujemy się na pierwszych ważnych poziomach 38.2% dla lipcowej i 23.6% z lutego.
Obszary? W miarę atrakcyjne jeżeli założymy sobie, że czeka nas jeszcze jedna dynamiczna fala wzrostowa co najmniej do zasięgów wspomnianych formacji.
W długim terminie obecny spadek cen należy traktować jako zwykłą korektę jednakże dynamiczniejszą niż ta ostatnia. Dopiero spadek poniżej 2000 punktów moim zdaniem pokaże, że z rynkiem jest jednak coś nie tak i należy oczekiwać testu co najmniej 1600 punktów.
W średnim terminie struktura co raz wyżej położonych dołków została zniszczona, a w tym średnioterminowy trend odwrócił się na spadkowy po przebiciu ostatnich konsolidacji przy 2350 pkt. Dopiero wyjście powyżej tego poziomu da sygnał końca trendu spadkowego, na razie ewentualne odbicie pod ten obszar traktował bym jak zwykłe odreagowanie 2 dniowych spadków, które ma prawo się pojawić przy takim wyprzedaniu.
Jak zwykle są argumenty za spadkami i za wzrostami. Po której stronie ja jestem? Ja wobec wielu analityków i indywidualnych inwestorów, którzy napakowali przez ostatnie dni masę krótkich pozycji, jestem po byczej stronie rynku. Obecnie jest za duże przekonanie za dalszymi spadkami, oczywiście mogę się mylić i to moja subiektywna ocena. Staram się przedstawić tylko za i przeciw, a czytelnik mojego bloga sam powinien zdecydować co jest bardziej prawdopodobne.
Wracając do stanów i indeksu S&P500 po części powiedział bym, że korekta do podstawy klina została zrealizowana zabrakło nam tylko 14 punktów, a przed dalszą przeceną powstrzymały nas zniesienia fibonacciego. Tak samo jak na W20 zatrzymaliśmy się na 38.2% i 23.6%, a struktura wyżej położonych dołków ciągle jest zachowana. Dodatkowo odbiliśmy się od linii trendu spadkowego.
U amerykanów w długim jak i średnim terminie ciągle obowiązuje trend wzrostowy. Pierwsze poważne kłopoty zaczną się, gdy przebijemy 1030 punktów, a definitywnie odwracające trend w przypadku dynamicznego przekroczenia 950 punktów.
W krótkim terminie nadal należy oczekiwać, że przyszłe wzrosty będą tylko odreagowaniem. Sytuacja zmieni się dopiero gdy byki pokonają poziom 1100 punktów, który widać po ostatnich sesjach jest dość mocnym oporem.
Gdzie należy szukać dalszych sygnałów pogłębiania spadków lub ich końca i powrotu do wzrostów? W kursie EURUSD. Obecne wzrosty są spowodowane jak każdy wie dzięki taniemu dolarowi. Taniejący dolar czyli rosnący kurs eurusd to dobra sytuacja do wzrostu cen na rynku akcji. Za to drożejący dolar czyli spadek na wykresie eurusd to bardzo zła informacja dla posiadaczy akcji, a bardzo dobra dla inwestorów z krótkimi pozycjami
.
Czas oczywiście na wykres.
Według mnie obecny spadek to była tylko korekta byłego trendu wzrostowego. Co przełożyło się na spadki surowców jak i cen akcji. Na obecną chwilę należy bacznie obserwować co się tutaj będzie działo. Na dniach spodziewam się wzrostów bądź konsolidacji pod górne ograniczenie czerwonego kanału spadkowego. Jeżeli bykom uda się przez nie w ładnym dynamicznym stylu wybić oczekuje odwrócenia tendencji spadkowej na wzrostową w kierunku 1.50, jednakże, gdyby tak się nie stało należy spodziewać się dalszych spadków i na surowcach, i na akcjach.
