DJIA, S&P500
Jako, że nie było mnie pare tygodni wpierw przez awarię komputera, później z braku czasu wypadało by się na początku przywitać.
Wracając do giełd.
Ciekawie prezentuje się indeks DJIA, który technicznie zupełnie oddstaje od tego co byki wyprawiają na S&P500. W Przypadku DJIA kurs dopiero zbliża się do przełamanej linii 6 miesięcznego trendu wzrostowego, która zarazem z górnym ograniczeniem stworzyła formację odwróconego klina. Na Standard & Poor’s 500 Index popyt już dawno z nią sie rozprawił, do tego wyrysował formację ORGR według, której powinniśmy oczekiwać wzrostu w okolice 1170-1180 pkt. Za to wracając do Down Jonesa przez ostatni miesiąc wytworzył się klin korekcyjny, z którego wybicie dołem przez poziom 10390 punktów powinno zapoczątkować kolejną falę wyprzedaży.
Jak widać dostajemy kilka sprzecznych sygnałów.
Jeżeli już miał bym osobiście wybierać, bardziej sugerował bym się indeksem DJIA niż S&P500, a ORGR potraktował bym jako pułapkę. Oczywiście mogę nie mieć racji.
W tej chwili czytelnikowi radził bym nie wchodzic w żadne nowe pozycje, akcje, a jeżeli posiadamy i są zyskowne zwęził bym stop lossa. Jeżeli obu indeksom uda się przekroczyć 10700 punktów (DJIA) i 1150 pkt. (S&P500) i utrzymają się ponad kilka dni wszedł bym w długie lub zaczął wkładać kapitał w akcje. W Przypadku, gdy S&P500 cofnie się poniżej linii szyi ORGR (zielona) a DJIA wybije 10390 i utrzyma się kilka dni poniżej sprzedał bym natychmiast akcje i zajął krótkie pozycję.
